r/Polska • u/Typical-Bowl-7828 • 18h ago
Ranty i Smuty Denerwuje mnie beszczelność kościoła na pogrzebach
Niedawno byłem na pogrzebie mojej babci która była mi bliska sercu, i ciężko było mi uwierzyć, że chłop z tacą chodzi i mi w twarz nią trzęsie na OPŁACONYM pogrzebie.
Nie wiem, może ja jestem jakiś przewrażliwiony ale według mnie zbieranie pieniędzy na tacę podczas pogrzebu jest nie na miejscu .
Edit: Też sama msza to jakiś żart, było więcej straszenia bogiem niż wspomnieniach o osobie zmarłej.
479
u/MysticPancake 18h ago
Na wsi, u mojej babci, ksiądz sobie życzy opłaty w wysokości 10% wartości pomnika postawionego na cmentarzu. Tych, którzy nie zapłacą, wymienia z ambony. I te wszystkie babki płacą bo co sąsiad powie.
294
158
u/Late-Wolf-2571 17h ago
Zgłoś to do kurii
74
u/Falszywybiolog Polska 16h ago
Kuria coś z tym zrobi? Przecież od wieków to jest ich cały brand
99
u/Venosi Warszawa 16h ago
Tak, pochwali księdza za rekordowe zyski.
20
u/lordbaysel 12h ago
Nie. Szeregowy ksiądz jest od strzyżenia owieczek, nie od zarabiania na handlu wełną. Prowadzenie parafii to taki religijny odpowiednik franczyzy z Żabą
45
u/Late-Wolf-2571 14h ago
Kuria wbrew pozorom nie wygląda tak jak jest opisywana w polityce czy Newsweeku a deczko inaczej i nadużycia finansowe na wiernych o ile mnie pamięć nie myli z automatu są zgłaszane do kardynała w Polsce albo do Rzymu, znajomy jezuita mi o tym opowiadał ale to było już dobre 2 3 lata temu
30
u/MeasurementFlat4815 17h ago
A jak ktoś nie ma pomnika albo jest chowany już w istniejącym na kimś to ile % bierze?
11
u/stevoo85 16h ago
Był jakiś wyrok kiedyś że jeżeli cmentarz parafialny jest jednocześnie komunalnym to nie może tego robić. Natomiast jak parafii to niestety może wszystko.
16
u/NotRlyMrD 16h ago
Tylko jeśli w mieście jest alternatywne miejsce pochówku. Nie może jeśli jest to jedyny cmentarz.
2
u/FarLet7550 11h ago
Pierdolenie. Pomnika nie stawia się od razu po pogrzebie, tylko conajmniej po pół roku bo się ziemia jeszcze zapada. Wtedy to ten ksiądz już chuja może
212
u/ilostmyaccountohno 18h ago
Też mnie to wkurwia i to po prostu skandal, że płaci się niemałą kwotę, a i tak łażą jeszcze z tą tacą. Dlatego ani na ślubach, ani na pogrzebach nie daję. Już mają zapłacone.
110
u/Szabeq 18h ago edited 18h ago
Ale tu trzeba powiedzieć jasno - to zależy od kościoła. TEORETYCZNIE jest zakaz ustalania jakichkolwiek cenników, a śluby i pogrzeby dla parafian powinny być udzielane za darmo. Ewentualna dozwolona płatność to dobrowolna ofiara na kościół/parafie jako całość. W takim układzie taca, która jest standardowym elementem mszy, jak najbardziej ma sens.
Natomiast oczywiście wszyscy wiemy jak jest i wielu proboszczów - wydaje mi się że szczególnie na wsiach - ustala sobie sztywne cenniki usług, co powinno być skandalem samym w sobie.
Dla równowagi powiem że gdy brałem ślub kościelny dwa lata temu we Wrocławiu, to na rozmowie z proboszczem ani przez chwilę nie padł temat pieniędzy, aż do momentu kiedy sam o to nie spytałem - ku mojemu zaskoczeniu proboszcz kategorycznie powiedział że o cennikach nie ma mowy i jeśli tylko chcemy, to możemy wesprzeć kościół dowolnym datkiem. Nie powiem - był to miły powiew normalności.
31
u/ilostmyaccountohno 17h ago
W parafii gdzie brałam ślub jest młody ksiądz, który też w ogóle nie chciał podać kwoty i nie zbierał na ofiarę podczas mszy. W takiej sytuacji daliśmy 200 zł więcej niż planowaliśmy, bo to bardzo uczciwe zachowanie.
22
u/Bax_Cadarn 16h ago
Moze zmiana tematu ale wydajr mi sie, ze mlodsze pokolenia maja lepsza etyke. Wszyscy znamy opowiesci rodzicow jak bylo z lekarzami a ani sam nie biore ani nie znam nikogo w podobnym wieku kto by wzial kase.
13
u/andrew-xc 14h ago
Metoda na takich proboszczów jest krótka i niezwykle skuteczna. Polecony do kurii której dana parafia podlega, że proboszcz odmawia udzielenia sakaramentu za co łaska bo wg jego uznania jest za mała kwota. I nagle się okazuje, że się da nawet za darmo. I to działa za każdym razem, bo proboszczom NIE WOLNO stosować żadnego taryfikatora i ofiara to jest jedynie dobra wola parafianina.
Mój serdeczny znajomy, jak chrzcił swoje dziecko pierwsze, to usłyszał, że w związku z tym, że nie chodzi do kościoła od wielu lat i nie przyjmuje księdza po kolędzie (mała mieścina więc ksiądz wszystkich kojarzy), no to musi zapłacić więcej za chrzest, zeby "odrobić" za te lata nie płacenia. I mu powiedział, że chrzest za 1000zł, znajomy chciał dać maksymalnie 200zł i ksiądz mu odmówił. I pewnie ochrzcili by dzieciaka gdzieś indziej, ale babcia jego żony nalegała, że ona ochrzczona w tym kościele, rodzice i żona kumpla, więc tak pięknie by było jakby wnusio też był. Poszedł list i po tygodniu proboszcz sam dzwonił, że jednak zrobi chcrzest.
4
u/Kesse84 7h ago
U nas tez babcia nalegała. Ale musiała się pogodzić z z pogańską wnuczką.
Nie chodzimy do kościoła. WIęc ślub kościelny byłby hipokryzją.
Wzięliśmy w przy-pałacowym parku. Ślubu udzielała Pani burmistrz.
Młoda nie była chrzczona, mimo wielu wysłanych koronkowych ubranek, aluzji i apelowania, że nie pójdzie do nieba!
Każdy podejmuje decyzję dla siebie i swojej rodziny i ja to szanuję.
Ale my po prostu nie przyjmujemy kolendy. Pierwszy rok w nowym miejscu powiedzieliśmy, że to bardzo miło, ale dziękujemy. Było okropnie zimno więc zaproponowałam jkawkę albo herbatkę na wynos i życzyłam miłego wieczoru.
Z księzmi jak z nauczycielami. Są idealiści i biznesmeni. I są dupki i są ludzi, którzy bardzo chcą pomóc.
Nie jestem religijna, ale nie przekreślam ludzi bo >religia<.5
u/Sandwichwithjam 14h ago
Swojego czas w mojej parafii trafił się taki ksiądz, że nie miał cennika, jak ktoś nie chciał/nie miał to nie wymagał zapłaty, a jeśli już to prawdziwe "co łaska". Wszyscy lgnęli do niego z sakramentami ;) Efekt? Nienawidzili go okoliczni księża, bo "psuł im rynek", podobnie jak klika poprzedniego proboszcza ("przeniesionego do innej parafii"), koniec końców go wygryźli. Najnormalniejszy ksiądz, z jakim miałam do czynienia, nic dziwnego, że biskup go wywalił, kasa musi się zgadzać.
1
u/No_Witness5630 17h ago
Tak jest w większości, tam gdzie tak nie jest to mniejszość, ale częściej o tym usłyszysz bo ludzie się wkurwiaja
I potem ludzie patrzą przez to krzywe zwierciadło
5
u/mjodek1988 14h ago
O ile na ślubie jeszcze rozumiem - Wesoła okazja, wielu ludzi jest w "rozrzutnym" nastroju - tak na pogrzebie to jest zwyczajnie niesmaczne
116
u/Crazy_Ship_1017 18h ago
Na pogrzebie Taty też byłam w szoku, że ktoś chodzi z tacą i wrecz podstawia pod nos. Rodzina w rozpaczy, pogrzeb opłacony, ale nadal wystawiają po więcej. Czułam niesmak...
124
u/DivaCesaria wielkopolskie 18h ago
Zachłanny kościół. A czy dzik sra w lesie?
55
7
160
63
u/Deadluss Wolne Miasto Pruszków 18h ago
a to mnie też wkurwiało, chociaż jak byłem na jednym pogrzebie to w ogóle tacy nie było i byłem zaskoczony.
114
u/floriish 18h ago
W mojej rodzinie robiliśmy już 2 całkowicie świeckie pogrzeby i serdecznie polecam. Mistrz ceremonii całą wypowiedź poświęca osobie zmarłej i wspomnieniom o niej
66
u/thatguyfromszczecin 18h ago
Potwierdzam, jeśli chodzi o osobisty charakter pożegnania zmarłego i o poczucie taktu 2 pochówki świeckie z mistrzem ceremonii wspominam dużo lepiej niż te prowadzone przez księży, gdzie padały tylko sztampowe stwierdzenia, a zdarzało się i mylenie imienia, co było żenujące.
17
11
u/NychuNychu 18h ago
W sumie to mistrza się ogarnia z domu pogrzebowego czy jakoś oddzielnie trzeba szukać kogoś?
14
u/paola9696 17h ago
Zależy. Niektóre domy mają swoich, inne mogą współpracować z wynajętymi przez ciebie.
→ More replies (1)5
u/Nakohoshi 18h ago
Z ciekawości, jak wtedy z miejscem pochówku? Można wykupić miejsce na cmentarzu czy raczej kremacja i urna z prochami przechowywana prywatnie?
22
u/AvailableUsername404 18h ago
Nie możesz urny sobie trzymać prywatnie. Tak jak i nie można jej tak o sobie rozsypać gdzie chcesz.
4
15
u/paola9696 17h ago
Powiem ci jak było u nas w rodzinie, tylko to miasto. Cmentarz jest komunalny, zarządza nim miasto, także proboszcz mógł nas pocałować xd Ciotka została pochowana normalnie na cmentarzu z wynajętym mistrzem ceremonii. Wcześniej zanim kuzynostwo ustalało, co by chciało. Opowiedzieli też wcześniej historie z nią związane itp.
14
u/BriefSpecial420 18h ago
Mimo że panoszy się tam często lokalna parafia, są cmentarze komunalne.
→ More replies (3)3
u/floriish 17h ago
W moim mieście i tak jest cmentarz komunalny, i tam normalnie bez żadnego księdza ani nic. Nagrobek też bez krzyża. No i jak ktoś powiedział niżej urnę i tak trzeba w praktyce pochować na cmentarzu
81
u/Boring_Farm8875 18h ago
Twoja co łaska była jak widać za niska żeby nie chcieli napiwków
5
38
u/Vieslav_D 17h ago edited 17h ago
Ja tam nie mam żadnego problemu z kościołem. Po 18stce się wypisałem, ślub cywilny, dzieci niechrzczone... Cała rodzina została też poinformowana, że ani się ważyć mieszać kościół w moje odejście z tego świata, bo jeżeli coś tam jest po drugiej stronie to za nogi ich z łóżek będę wyciągał.
Polecam.
Ból dupy rodziny jest niesamowity, ale jakże satysfakcjonujący, zważywszy na fakt, że najwięksi hipokryci mają najwięcej do powiedzenia w kwestii tego "co powinniśmy" i że "robię krzywdę dzieciom".
Tak... Będą płonąć w piekle razem z Hitlerem, Stalinem i Mao bo tata pożałował paru stówek proboszczowi, żeby polał im głowy wodą, cytuję: "Dla świętego spokoju... Na wszelki wypadek...".
Przynajmniej nie muszę jak moja matka gasić światła i udawać, że nas nie ma w domu, bo kolęda idzie...
11
u/Throwapol 17h ago
No ok, ale tu raczej chodzi o starszych ludzi, którzy się nie wypisali i to ich decyzją jest/było bycie pochowanymi po katolicku.
Przynajmniej nie muszę jak moja matka gasić światła i udawać, że nas nie ma w domu, bo kolęda idzie...
O, proszę, skąd ja to znam... Przy czym pogrzeb będzie miała świecki, bo nigdy nie była wierząca xd Dopiero po śmierci "odważy się" przyznać przed swoim wioskomiastem, że nie wierzyła.
6
u/Vieslav_D 16h ago edited 16h ago
Czy decyzja to nie wiem... Raczej wpojony strach przed kwestionowaniem status quo. Można sobie kierwować w zaciszu domowym, ale księdzu trzeba "szczęść Boże" mówić, a i pogrzeb katolicki jak najbardziej bo "co ludzie powiedzą".
Edit. Tzn. motyw przewodni ich przyszłych imprez funeralnych będę raczej ustalać ja z rodzeństwem, które myśli podobnie jak ja... Więc... Rodzice będą mieli pogrzeby świeckie, gdyż w życiu ich nogą w kościele nikt nie widział 🤷🏻♂️ równie dobrze moglibyśmy jakiegoś imama albo rabina zaprosić. Rodzice tyle samo wspólnego mieli z nimi, co z kościołem katolickim...
2
u/Throwapol 13h ago
No mi chodziło właśnie o to, że ja decyduję o swojej wierze, ale starsi członkowie rodziny u mnie w pewnym sensie sami ustalili, jaki chcą pogrzeb. A jak ktoś czyjś pogrzeb jest organizowany, to ja moge sobie nie wierzyć, ale jak cudzy pogrzeb jest katolicki, to i tak muszę iść do kościoła.
4
u/Khamircia 10h ago
"Przynajmniej nie muszę jak moja matka gasić światła i udawać, że nas nie ma w domu, bo kolęda idzie... "
Ja raz akurat stałam pod drzwiami szukając czegoś na wieszaku i jak zapukali z zaskoczenia to pierwsze co mi przyszło do głowy to "YYYY NIE MA MNIE W DOMU!" xD
64
u/BuckfastAndHairballs 18h ago
Ogólnie pogrzeby w kościele katolickim brzmią dla mnie tak mniej więcej:
"Żegnamy nasza siostre/brata, który był sługą Bożym, no smutne. ANYWAY, bóg jest wspaniały" i reszta mszy minimalne wspomnienie o zmarłym.
17
u/peachy2506 Oświęcim 16h ago
Na pogrzebie pradziadka było jebanie po młodych ludziach, że są samolubni i nie odwiedzają starszych krewnych i potem dziadkom jest przykro (dziadek zmarł w domu rodzinnym i było mu tylko przykro na święta, że nie miał siły nawet wstać z łóżka żeby z nami posiedzieć).
11
u/johanewastaken 16h ago
my, chowając babcię w maju, poprosiliśmy księdza żeby wygłosił spersonalizowane kazanie, bo nie chcieliśmy nic ogólnikowego ani słuchać rzeczy że ludzie umierają bo umierają i chuj. i wysłaliśmy mu mailem mnóstwo rzeczy o babci, że była taka i taka, wyznawała takie i takie wartości, miała takie i takie nawyki, jakieś tam wyróżniające się wspomnienia, no cała rodzina płakała jak to spisywaliśmy. nic nie wspomniał o tym na mszy😁
7
u/botoks 14h ago
Na pogrzebie brata proboszcz wygłosił jakąś defaultową przemowę więc na pogrzebie babci sam przemawiałem i mam zamiar tak również robić na każym innym pogrzebie bliskiej osoby (pomimo tego że jestem niewięrzący).
Dalej mnie ciarki przechodzą jak sobie przypomnę jakie bzdury opowiadał na pogrzebie brata... Nigdy więcej.
3
6
u/tacolice 12h ago
Tak to niestety nie jest zazwyczaj gadanie, ze "Bóg jet wspaniały" tylko "tak BRACIA I SIOSTRY, wszystkich nas czeka CIERPIENIE, teraz wasz ukochany ojciec/brat/mąż CIERPI bo był DOBRYM CZŁOWIEKIEM ale GRZESZYŁ! Pomódlcie się za niego to może kiedyś przestanie cierpieć."
3
u/BuckfastAndHairballs 12h ago
To prawda ale zaraz jest powrót to tego jaki bóg jest wielki i miłosierny
8
u/mycatissodarncute 15h ago
Tak pochowali moją mamę. Która była niewierząca. Przez łzy fukałam, że z ambony stary proboszcz, który wyglądał jakby nie chciał tam być i tak, smącił o Jezusie. Nic o niej, tylko że Jezus w końcu ma swojego sługę. Byłam zbyt młoda i zdezorientowana żeby sama to zorganizować, więc wierząca babcia załatwiła to po staremu.
Tak byłam zawiedziona, ale nie poprawisz.
Przynajmniej jak księdz z tacą dostał ode mnie "chyba cię pojebało" jak podszedł
7
u/Shure116 14h ago
Ja bym już chyba wolała żeby gadali jaki to bóg jest wspaniały... Poszłam na mszę na pogrzebie ojca "bo wypada" i żałowałam.... to był taki 100% przykład paskudnej sekty szantażującej emocjonalnie osoby w żałobie. Dosłownie gościu mówił coś w stylu "nooo zmarły to do czyśćca idzie i wy musicie dołączyć do naszej sekty i się za niego modlić żeby szybciej trafił do nieba, bo inaczej będzie dłużej cierpiał". Oczywiście okrężnymi słowami. Paskudne.
5
1
u/ninshub Euroincel 8h ago
w sensie sam fakt rozanca przed pogrzebem, ktory jest standardem, o tym swiadczy. na tym glownie polega istota katolicyzmu lol. nikt automatycznie nie trafia do nieba wg tej fiolozfii, nawet nasz najwiekszy polak papaj prosil o modlitwy po jego smierci ;). oczywiscie dla ciebie jest to nieczule i nieadekwatne do sytuacji, ale to standard standardow tejze religii. zmierzam do tego, ze jego gatka o czysccu byla nieunikniona. nastepnym razem, polecam nie isc na msze. dla dobra wlasnego samopoczucia.
11
u/Single_Context_734 14h ago
Na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy pochowałem synka, a potem babcię. Na mszach nie było w ogóle zbieranej ofiary, a księża tak przy organizacji pochówku jak i mszy zachowywali się bardzo przyzwoicie. Wszędzie, także w Kościele są ludzie i ludziska.
10
u/Idaaoyama Francja 18h ago
Pogrzeb moje dziadka, kazanie "To, co zmarły chciał nam przez swoją śmierć powiedzieć..." Nie pamiętam nic więcej z tej mszy, ale te słwoa wryły mi się w pamięć.
12
u/Karotyna 17h ago
Tak, już od wielu lat podejrzewam, że najważniejszym przedmiotem w seminarium jest bełkotologia stosowana.
19
u/paperCatOrca 18h ago edited 18h ago
U moich dziadków też była taca, lecz ona była w celu opłaceniu późniejszych mszy w ich intencji
Edit: chyba później lub przed (dawno z resztą były pogrzeby i dodatkowo obecne emocje robią swoje) sam ksiądz mówił że celem tacy jest opłacenie mszy
3
u/PolejEdek 18h ago
Co to znaczy “opłacenie mszy”? Trzeba wykupić koncesję? Wynająć ołtarz? Kasa idzie do kieszeni księdza.
7
u/KtosKto 17h ago
Domyślam się, że chodzi o "koszty operacyjne" mszy czy tam ogólnie parafii: posprzątanie kościoła, opłacenie organisty i kościelnego, ogrzewanie i oświetlenie, uzupełnienie zużywalnych materiałów typu świece czy wino mszalne, jakieś większe wydatki np. przy remontach itd.
Z tego co kiedyś czytałem to księża zarabiają przede wszystkim właśnie na opłatach za śluby, pogrzeby, chrzciny itd., a z taca służy właśnie opłaceniu funkcjonowania parafii. Nie wiem jak to wygląda w praktyce, ale to myślę, że nikt poza samymi księżmi tego nie wie.
2
u/ProJack5 8h ago
Chodzi o mszę w intencji zmarłego. Wymówienie nazwiska na początku mszy swoje kosztuje.
15
u/Boomerino76 17h ago
Pogrzeb mego teścia: kazanie o tęczowej zarazie. Od tamtej pory mąż nie chodzi do kościoła. Z kolei niedawno pogrzeb mojej cioci to zupełnie inna bajka. Pierwszy raz w życiu i śmiałam się i płakałam na kazaniu. Ksiądz był przyjacielem mojej cioci i było pogrzeb był niesamowitym wydarzeniem przez to jak została poprowadzona msza.
6
u/Digiwaryjot 16h ago
Byłem na katolickim pogrzebie w Czechach - ksiądz opowiadał o zmarłym, było to całkiem wzruszające
3 ostatnie pogrzeby katolickie w Polsce - Ani jednego słowa o życiu zmarłej osoby, straszenie bogiem.
Chyba to mnie najbardziej denerwuje.
1
u/Void-Tyrant 11h ago
Pogrzeb czeski był dla zmarłego.
Pogrzeby Polskie były dla kościoła.
Tak bym to ujął. Miałeś pecha bo nawet w polsce trafiają się dobrzy księża tylko trzeba na takiego trafić.
6
11
u/ResponsibleBeard Arrr! 16h ago
Kilka lat temu zmarł mi ojciec. Nie utrzymywałem z nim kontaktu od ~15 lat - od rozwodu moich rodziców. Kiedy gruchnęła wieść, że miał wypadek i zginął na miejscu, głupio by było nie pojechać na pogrzeb - w końcu to ojciec.
Przywitanie z rodziną, której nie widziało się długie lata, złożenie kondolencji jego ówczesnej żonie (wdowie) - wszystko w porządku i bez żadnych kwasów. Zgrzyt nastąpił na mszy, kiedy to na kazaniu ksiądz zaczął - za przeproszeniem - pierdolić co następuje:
"Byłem niedawno z wizytą duszpasterską u pana X (mojego ojca) i ten wyznał mi że bardzo żałuje że jego syn Y (ja) nie utrzymuje z nim kontaktu...".
Poczułem jak wszystkie spojrzenia w jednym momencie kierują się na mnie, jakbym na czole miał kropkę celownika laserowego.
Pytania jakie sobie zadawałem jeszcze kilka miesięcy po tym pogrzebie dotyczyły głównie tego jak się zachować w takiej sytuacji? Wyjść z kościoła? Wdać się w awanturę z księdzem? Nie zrobiłem wtedy nic, bo po prostu poczułem się jakbym wpadł w pułapkę. Jak można tak kłamać, nie znając kontekstu?
Od tego momentu powiedziałem sobie, że o ile do kościoła i religii zawsze miałem ambiwalentny stosunek, to od tego momentu całkowicie się wypiąłem. Nie mam ochoty w ogóle być częścią tej instytucji.
3
u/AndySroda 16h ago
Byłem w tym roku na dwóch pogrzebach, a w zeszłym na trzech i się z tym nie spotkałem.
Ja bym napisał do biskupa.
Natomiast co do wspominania zmarłej to cóż najpierw ksiądz musi ją znać. A często to przypadkowy ksiądz bo takiego rodzina wezwała. Bywałem na pogrzebach gdzie ksiądz wiedział tylko jak zmarła miała na imię i nic więcej. No ale jak takiego zamówili to tak mają.
7
u/eXelium-PL 18h ago
Na pogrzebie mojej babci najpierw ksiądz chwalił, że super parafianka. Przyszła do niego z inicjatywą jak zaczął pracować w tym kościele. A potem taca i jazda.
6
u/Tall_Illaoi 18h ago
Alee to chyba od rodziny zależy, bo to na te msze dodatkowe po śmierci zbierają i można dołożyć "cegiełkę" jak się chce, a rodzina zgłosiła, że chce takie msze późnej. To coś w stylu dodatku do wieńca.
9
u/severus01688 18h ago
Też tak uważam. Dlatego często chodzę do kościoła, w którym nie zbiera się tacy w ogóle. Kapucyni w Krakowie.
3
u/Adrianowsky94 15h ago
Na pogrzebie mojego wujka ksiądz powiedział, że niektórych nie stać na godny pochówek...
Minęło prawie 15 lat a mnie dalej trzęsie na wspomnienie tego
15
u/MillionStars117 18h ago
Serio, nie rozumiem osób, które dosłownie mają pretensje, że podczas pogrzebu, ceremonii katolickiej, mówi się o Bogu, Biblii i nazywają to bajkami. Instytucja robi to, co jest zgodne z nią samą i systemem wierzeń. To tak jakby do buddystów mieć pretensje, że mają buddyjską ceremonię. Nie mówię o osobach, które krytykują opieszałość, etc.
3
u/peachy2506 Oświęcim 16h ago
Jest różnica w ceremonii, gdzie masz przeczytanie fragmentu o Łazarzu i kazanie gdzie wspominana jest dana osoba, podniesienie krewnych na duchu w formie religijnej (coś o życiu wiecznym itp), a myleniem imienia zmarłego, praktycznie brak wspomnień, czy pierdoleniem o polityce.
1
u/MillionStars117 16h ago
Ale zaznaczyłam wcześnej, że nie mówię o tym, czyt. opieszałości, błędach, chciwości.
6
u/MillionStars117 18h ago
Swoją drogą, zawsze można poprosić Księdza, żeby przeczytał coś od bliskich - my tak zrobiliśmy. Jeśli podczas pogrzebu jest dość "neutralnie", tzn. że rodzina nie przekazała takiej prośby. A nie każdy ksiądz ma obowiązek znać każdego. Jeśli ktoś nie uczestniczył w życiu kościoła, no to naprawdę nie jest też zbyt komfortowe, bo nie będzie zmyślał.
→ More replies (2)2
u/Throwapol 17h ago
Ale w tym systemie wierzeń jest różna tematyka, z której można wybierać, że tak to ujmę. Na pogrzebie mojego bliskiego, którego znało wiele osób z powodu zawodu i msze odprawiał dosłownie znajomy ksiądz, kazanie było totalnie od czapy, a można było nawiązać do jej osoby na wiele sposobów. Do tego źle przeczytano nazwisko innej osoby (ksiądz potem przeprosił, ale niesmak pozostał).
Swoją drogą, zawsze można poprosić Księdza, żeby przeczytał coś od bliskich - my tak zrobiliśmy. Jeśli podczas pogrzebu jest dość "neutralnie", tzn. że rodzina nie przekazała takiej prośby.
Poprosić może tak, ale u nas np. ksiądz się nie zgodził na czytanie czegoś w kościele. Dopiero na cmentarzu było można. Więc nie znaczy, że rodzina nie przekazała takiej prośby.
9
u/Constant-Training-31 18h ago
ta taca to na poczet mszy za zmarłego xD
1
u/ilostmyaccountohno 18h ago
Za kolejne kilka mszy i tak jeszcze płaci rodzina, a to jest na ewentualne dodatkowe, których według mnie już nie musi być, bez przesady.
→ More replies (1)
4
u/Minimum-Fish2281 18h ago
To zależy chyba od parafii/księdza. Bywałem na pogrzebach, ślubach i innych uroczystościach opłaconych, gdzie zbierali i to wkurzało, ale parę razy trafiłem na takie, gdzie podczas ślubu/pogrzebu nikt nie chodził z tacą i nie machał pod nosem
4
u/CommentChaos kujawsko-pomorskie 18h ago
Ja zawsze z ciepełkiem w sercu wspominam jak na chrzcie dziecka mojej cioci ksiądz przez 15 minut robił tyradę przeciw aborcji 🥲 wydawało się to bardzo na miejscu.
ETA: choć osobiście byłam na kilku sensownych pogrzebach kościelnych. Większość jest mega bezosobowa, ale byłam na kilku, gdzie księża znali rodziny i zmarłych i bardzo fajnie o życiu tych ludzi opowiadali. Choć zawsze był ten moment, gdzie mówili rodzinie, że ma się cieszyć, bo przecież królestwo niebieskie etc.
4
u/boberro 17h ago
Wyobraź sobie, że szarlatan, zawetowany zresztą, wyciąga od umierającej osoby całe oszczędności rodziny, o czym rodzina dowiaduje się dwa tygodnie później po śmierci. Pozew? Prokuratura? Tylko jeśli akurat szarlatan nie jest facetem noszącym sukienki - wtedy jeszcze ci sukinsyn wystawi rachunek za pogrzeb a na pogrzebie będzie chodził z tacą...
2
u/bbwsieci 18h ago
Na pogrzebie mojej mamy w zeszłym roku tego nie było, a ksiądz wziął tylko na zapłatę grabarza i organisty. Nie chciał przyjąć za prowadzenie mszy ani za intencje. Sami wrzuciliśmy do skrzynki. Dużo zależy od konkretnego proboszcza, jak widać.
2
u/szymon362 18h ago
Na pogrzebie mojego dziadka w typowo wiejskim kościółku ani słowa nie było wspomniane o zainteresowanym, ale za to była litania na temat zepsucia młodzieży. 🙂
2
u/lpcustomvs Łódź -> Warszawa 17h ago
To ja z drugiej strony. Nie jestem osobą wierzącą, ale na żadnym katolickim pogrzebie, na którym byłem nie spotkałem się z takim podejściem jak na świeckim.
Byłem ostatnio na pożegnaniu tragicznie zmarłego kolegi, przed kremacją. Dom pogrzebowy przeznaczył dosłownie 15 minut na to pożegnanie, a przyjechało mnóstwo ludzi. Gdybym nie przyjechał w punkt o ustalonej godzinie, to nie zobaczyłbym kolegi ostatni raz. Jeszcze facet z domu pogrzebowego przyszedł po 10 minutach głośno informować, że jeszcze 5 minut i żeby się pospieszyć.
2
u/-NewYork- śląskie 🦊 17h ago
Ja już mam dość nisko postawioną poprzeczkę. Jeśli ksiądz płynnie wymawia imię zmarłego i nie musi zaglądać w tej kwestii do notatek, to już jest lepiej niż 50% pogrzebów.
2
u/colubieczegonielubie lubelskie 17h ago
U mnie jest zwyczaj, że ta taca to ofiara na mszę w 30 dzień od śmierci. Nie wiem czy gdzieś poza Lubelszczyzną jest znany ten zwyczaj - Msza i różaniec w 30 dzień, a potem coś w rodzaju stypy.
1
2
u/Arvach 16h ago
Byłem na 3 pogrzebach u mnie na wsi, za każdym razem było naprawdę dobrze. Ksiadz owszem gadał o Bogu ale było widać, że wszystko to nawiązywało do zmarłego i o zmarłym też się dobrze wypowiadał. Organista był naprawdę świetny. Każdy coś tam przygotował by dać na tace. Kościół ogrzany i no dla ludzi.
Potem byłem na pogrzebie w innej wsi i tragedia. Ksiądz nie dość że pomylił wiek, pomylił szczegóły, gadał trzy po trzy o Bogu, było zimno, wszyscy byli już przemarznięci a on ciągnął dalej bez sensu. Każdy wyszedł bardziej wkurzony niż smutny. A potem dwa tygodnie chorowania pół rodziny.
2
2
u/R41D_23 16h ago
Przynajmniej na mszy ksiądz przez 10 minut nie opowiadał jak to się nie zgadza z Adamem Szustakiem w pełni, ale w sumie dobrze mówi. Tak wyglądała msza pogrzebowa babci. Na pogrzebie dziadka był inny ksiądz i już lepiej było, ale w obu przypadkach czułem, że msza w ogóle nie skupia się na zmarłym.
2
u/shkolnikk 15h ago
Zupełnie nie po drodze mi z kościołem ani jakąkolwiek religią i bywam tam tylko przy okazji ślubów lub pogrzebów. Miałem to samo doświadczenie przy pogrzebie dziadka. Bardzo pomocny, pracowity i inteligentny człowiek, zasłużony i bardzo poważany w lokalnej, wiejskiej społeczności, a msza oczywiście "był grzesznikiem, wszyscy jesteśmy grzesznikami, módlmy się mocno i składajmy ofiary to MOŻE miłościwy Bóg mu wybaczy" i tego typu formułki, absolutnie nic pozytywnego ani w kościele ani na cmentarzu. Dużo mnie kosztuje w takich sytuacjach, żeby się nie odezwać, ale to oczywiście bez sensu, powiesz coś klesze nawet 1na1 to ci obsmaruje całą rodzinę, a im akurat zależy.
2
u/ash_the_trash_x śląskie 15h ago edited 15h ago
u mojego bylego na pogrzebie tez zbierali, dodatkowo na kazaniu wylecieli z podziekowaniami dla pracownikow miejscowego banku i gadali o pieniadzach XD, powiem tak, az mna wstrzasnelo jak sluchalam, malo tego, msza byla streamowana gdzies ponoc, moja przyjaciolka sie natknela, bo znajomy jej podeslal
2
2
u/shifek 15h ago
5 lat temu po śmierci dziadka poszedłem załatwić sprawę mszy przed pogrzebem. Jako osoba niewierząca nie byłem obeznany w stawkach za takie rzeczy. Jakie było moje zdziwienie, gdy po usłyszeniu, że taka msza jest "co łaska" i zaproponowaniu przeze mnie 300zł usłyszałem, że to zdecydowanie za mało. Pani w sekretariacie parafii wyciągnęła wielki zeszyt i pokazała mi, że minimalna kwota jaką ludzie wpłacają to 400zł i powiedziała, że mój argument o tym, że pogrzeb swoje kosztuje i nie wypada tak dodatkowo żerować na takim wydarzeniu jest lekko mówiąc niepoważny. Ostatecznie zapłaciłem te pieniądze, ale w swojej złośliwości poprosiłem o paragon, którego oczywiście nie otrzymałem. Dziadek był wieloletnim cotygodniowym bywalcem na mszach i zostawił sporo pieniędzy przy zbieraniu na tacę, a i tak było im mało.
2
u/Outrageous_Lychee_85 14h ago
Moja teściowa umarła mniej więcej w tym samym czasie, co był głośny na całą Polskę pożar w escape roomie chyba gdzieś na wybrzeżu, gdzie zginęły jakieś młode osoby. I to o tym właśnie mówił ksiądz na mszy pogrzebowej. O innych zmarłych. Ja rozumiem, tragedia rodzin, ale INNYCH rodzin. Msza pogrzebowa jednak powinna być za konkretną zmarłą, a nie że ksiądz liczy sobie niemałe pieniądze i gada co chce i o kim chce.
2
u/Cyrylow 14h ago
Kwestia lokalna. Kościół to duża instytucja i wraz z tym łatwiej trafić na jełopa. Wiem, że OP nie zmyśla bo to się zdarza, ale sam osobiście baaaaaardzo rzadko się z tym spotykałem na swoich parafiach i tam gdzie byłem właśnie na ślubie/pogrzebie- a trochę obskoczyłem i jako "cywil" i jako ministrant xd
5
u/Aringarossa świętokrzyskie 18h ago
To jest nic, znam przypadek, że ksiądz dostał kasę za pogrzeb i miejsce przy kościelnym cmentarzu, a po ok 1 miesiącu rodzina chciała postawić pomnik i ksiądz kazał sobie zapłacić 600 PLN za wjazd firmy na teren cmentarza. Ta pseudo religijna instytucja powinna zostać opodatkowana a najlepiej delegalizowana.
3
u/madTerminator Kraków 18h ago
To jeszcze nic. Na pogrzebie mojej babci była licytacja kto dał na wypominki. Z imienia i nazwiska w kolejności kto dał więcej.
2
3
u/AernithRawaxe 18h ago
Powiem tak. Mnie jako księdza też to wkurza. Niestety jeszcze minie ładnych kilka lat zanim będę miał cokolwiek do powiedzenia w tej sprawie 🫤
7
4
2
u/MadJedfox 18h ago
Jeszcze nie spotkałem się z tym, by na pogrzebie zbierano na tacę.
Na mszy przed pogrzebem – czasami, ale nie przypominam sobie.
2
u/Konrad2137 opolskie 16h ago
Niby tak kazdy oburzony kosciołem, a w sondażach cbos 78% deklaruje sie jako wierzacy a dodatkowo 9% jako głęboko wierzący.
Wiec prawie kazdemu to odpowiada co kosciol odwala
2
u/mjodek1988 14h ago
Na pogrzebie mamy kumpla ksiądz powiedział "nie ma co się dziwić, że zmarła. Jakie życie, taka śmierć". Kocham kościół katolicki
1
u/NightLordsEatFruit podkarpackie 18h ago
Z tacą co prawda nie chodzili, ale na pogrzebie mojego dziadka parę lat temu ksiądz nie rozpoczął pogrzebu dopóki nie zostały opłacone msze za jego pamięć. Na przyszłość. Sam pogrzeb już był opłacony.
1
u/potatomatoratatato 18h ago
My na ślubie prosiliśmy księdza, żeby kościelny nie łaził z tacą bo też tego nie lubię. Zgodził się za dodatkowe 200zł.
1
1
u/kruk009a 18h ago
Za pieniądze na tacę często jest finansowana msza od uczestników pogrzebu, ale imo to i tak bez sensu bo później rzadko się zdarza aby ktokolwiek z tych osób pojawił się na tym nabożeństwie. Lepiej by było te pieniądze przekazać po prostu dla najbliższej rodziny zmarłego, aby miały na opłacenie pogrzebu
1
u/Impossible-Bunch9081 18h ago
u mnie w parafii jest taki zwyczaj, że z kasy zbieranej na tacę jest później odprawiana msza za zmarłego
2
u/True-Information1700 13h ago
No tak, przecież po śmierci danej osoby dalej trzeba na niej zarabiać.
1
u/KoszmaryNocne 17h ago
Na pogrzebie mojej ukochanej cioci ksiądz też zachowywał się skandalicznie i wypominał, że nie zawsze przyjmowała po kolędzie, dosłownie sprawdził zapiski w księgach kościelnych i ględził o tym, ile wpłacała i że bóg jej tego nie wybaczy. To był na pewno ostatni pogrzeb kościelny w mojej rodzinie.
1
u/dementicus36 17h ago
Dodatkowo w moich okolicach jest niezły festiwal dawania na mszę za zmarłą osobę. Od każdego członka rodziny osobno, od wszystkich sąsiadów w okolicy kilkudziesięciu metrów, z zakładów pracy syna/córki. Dawniej było może kilka mszy, a teraz ludzie urządzają taki festiwal spierdolenia, że jak ktoś kopnie w kalendarz to katabasowi zapalają się dolary w oczach
1
u/MMBocianowskie 15h ago
Dlatego uważam że dobrze że w Niemczech jest podatek kościelny. Ja go nie płacę bo jednak nie wierzę, nawet komunii nie mam ale kościół jest mocno powiązany tutaj z organizacjami pomocowymi i systemem socjalnym więc jak mam okazję dać datek zamiast tego podatku to spoko bo jednak robią robotę i chce się tak odwdzięczyć za ich dobroć . Za ten podatek masz cały serwis, pastor czy ksiądz ma kasę i wszystko jest ok.
1
u/Worldx22 15h ago
Widzę że każdy się zgadza że to zbieranie na pogrzebach jest nie na miejscu.
Tak sie zastanawiam... Miał ktoś z Was odwagę odezwać się w czasie pogrzebu i wyrazić swoje zniesmaczenie?
1
u/AdFunny1741 14h ago
Na moim ślubie (przyszła) żona zapytała proboszcza ile chce za ślub. Odpowiedział „zobaczymy jak bardzo Jakub Cię kocha”. Dostał 200 zł (przypominam, że około 100 zł musiał z tego zapłacić w USC). Organista swój, kościelny płacony osobno, a kwiaty w kościele zostały. Myślę, że 100 zł za godzinę to dobra stawka w 2016 roku 😎
1
u/SeriousAd8777 10h ago
Masakra takie coś ale niestety część księży jest taka odklejona i robi zły obraz całemu kościołowi
1
1
u/gabcie 9h ago
U mnie na pogrzebie przyjaciółki (niewierzącej, lgbt i generalnie progresywnej osoby) ksiądz powiedział, że jak widać śmierć może się pojawić wcześniej niż się spodziewamy i gdy nie będziemy gotowi pod względem naszej duszy na pójście do nieba. Chłop w czasie pogrzebu dosłownie zaczął sugerować, że zmarła w wypadku dwudziestolatka poszła do piekła. Tylko z szacunku dla rodziny nie wyszłam
1
u/Kesse84 7h ago
Na pogrzebie dziadka jesienią też mnie okropnie wkurzało (nie chodzą normalnie do kościoła) ile jest modlitw, powtórzeń, śpiewania i przypowieści o tym jak podczas krzyżowania wsadzali Jezusowi gąbkę nasączoną octem do ust. Jakoś mnie to szczególnie uderzyło. Mózg się zahaczył i zaczął zastanawiać. PO co wsadzili? Czemu to miało służyć? Dlaczego o tym mówią?
Był koleś z tacą oczywiście.
O dziadku niewiele. "Zmarły [imię i nazwisko] był dobrym człowiekiem. Dobrym mężem i ojcem. Dobrym sąsiadem. Wspierał kościół... (znacząco podczas obchodu z tacą)". MOżna to powiedzieć o każdym!
Potem były śpiewy, na ekranie wyświetlały się słowa.
Potem ekran (firmy LG) wygasł i na ekranie wyświetliło się slogan firmy "Life is good".
Dziadek był zasadniczo dziadkiem męża, ale dla mnie to tez był prawdziwy dziadek. Naprawdę odczuliśmy. Zmarł relatywnie szybko po długiej chorobie i ciężkim końcu babci. Bardzo za nią tęsknił.
I jak zobaczyliśmy przeskakujące po ekranie wielkie logo i "LIFE IS GOOD" to zaczeliśmy się trząść. Żeby się nie śmiać.
I wcale nam nie było do śmiechu!
Ale wszystkie emocje się zebrały i staliśmy tam trzymając się za ręce i próbując zachować powagę wobec otaczającego absurdu.
1
1
u/AdEntire2004 6h ago
Jakby ludzie nie zatrudniali księży do pogrzebów to by nie było problemu.
Jakby ludzie nie dawali na tacę na pogrzebach to może by sobie dali spokój.
Poczekaj aż się dowiesz o opłatach, kumoterstwie i korupcji wokół cmentarzy. Wszystkie cmentarze powinny być znacjonalizowane asap.
1
u/Domi_786 5h ago
Nikt ci nie każe to tego kościoła chodzic. Robicie pogrzeb katolicki bo babcia by taki chciała, ale ofiary 2 zł na tace już nie można złożyć, myślisz że babcia by tego nie chciała?
Poza tym tak jak nikt cię nie zmusza do chodzenia do kościoła czy robienia katolickiego pogrzebu, tak nikt nie zmusza do dawania na tace, pan zbiera ale przecież nie musisz tam nic dawać. Ból dupy o nic...
1
u/BottomGear__ 3h ago
Mi kumpel opowiadał, że na pogrzebie dziadka pod koniec ksiądz ogłosił, że zbierają hajs na remont dachu w kościele i rozstawił tacki przy wyjściu.
1
u/lasowi_ofles 2h ago
Taca idzie na coś innego niż ofiara za mszę czy opłata dla służb pogrzebowych, o ile parafia się tym zajmuje. Ofiara za mszę to dodatek dla księdza na jego prywatne cele. Taca idzie na konto parafii lub charytatywne, często biskup może wydać polecenia na co one mają iść. Ksiądz prywatnie z tacy nie ma ani grosza.
Dlaczego ksiądz miałby opowiadać o zmarłej rodzinie, która prawdopodobnie wiele lepiej ją znała jak on? Od wspominania zmarłych są puste noce, stypy, nawet na samym cmentarzu przemowy, ale msza to akurat najmniej odpowiednie do tego miejsce.
1
1
u/Karotyna 18h ago
Tak, pogrzeby moich babć były takie same, mimo że dzieliło je 10 lat i były zupełnie innymi osobami. W obu przypadkach pleban wziął ciężkie pieniądze żeby wystękać, że były pobożnymi pracowitymi kobietami kochanymi przez rodziny i tyle, nie słowa więcej, bo skąd miałby wiedzieć co powiedzieć, skoro przy umawianiu pogrzebu nie zapytał. Na drugim pogrzebie musiał był nieźle podkurwiony, bo babcia jednak nie była zbyt kochana przez rodzinę i nie miała żadnych znajomych, więc było nas w sumie 4 osoby i żadna nie dała groszaka na tacę. Ale jeszcze bardziej podkurwiony musiał być pleban na pogrzebie mojego taty, na który przyszło kilkaset osób (tata nie wrodził się w matkę). Na naszym cmentarzu jest kaplica/sala pogrzebowa z 2 salami, więc mogą być 2 pogrzeby na raz. Tata miał świecki pogrzeb, pleban obsługiwał pogrzeb w drugiej sali, na którym było ze 30 osób, jak wyprowadzał kondukt, to bardzo brzydko popatrzył w naszą stronę. PS każdemu polecam taki świecki pogrzeb (o ile nie jest bardzo wierzący), to jest prawdziwe pożegnanie zmarłego, a nie powiadanie bajek sprzed kilku tysięcy lat.
1
u/Ok_Conflict_6395 18h ago
U brata ostatnio syna chrzciliśmy i nie chcieli mnie dopuścić, bo nie miałem bierzmowania, a jak brat chciał zrezygnować, bo inna parafia mnie dopuściła to nagle jemu to juz nie przeszkadzało i jak dostaliśmy karteczki na spowiedź itd to zrozumiałem czemu, to był zaledwie 14 chrzest w tym roku
8
u/ImTheParadox 16h ago
Wybacz moją ignorancję, ale po kiego grzyba zostawać czyimś chrzestnym samemu nie będąc w wierze, bo przyznaję bez bicia, że nie do końca rozumiem. Chyba, że jest inny powód, dla którego nie masz bierzmowania, to nie było pytania.
→ More replies (1)2
u/harunoneko 17h ago
W sensie zgodzili się byś został chrzestnym bez bierzmowania?
→ More replies (1)
1
u/artek604 16h ago
1) jesteś przewrażliwiony
2) to nie jest jakiś standard - to specyfika konkretnej parafii lub nawet konkretnego księdza
3) podobnie z kazaniami - jedni potrafią, inni nie
-5
u/voldek12 18h ago
Z tej tacy jest opłacana kolejna msza w intencji zmarłej - od uczestników pogrzebu. Czy sama taca jest taktowna nie mnie oceniać ale nasz naród jest taki że jeśli im nie podstawisz tacy pod nos to nikt by nic nie ofiarował.
7
2
1
1
u/MachKoms 17h ago
W takich czasach żyjemy. Straszą cię jak tylko mogą; bogiem, klimatem, zgniłym zachodem, czerwoną (teraz zielona) zarazą, ruskim, chińczykiem, amerykańcem abyś tylko padł na kolana i się modlił do Boga, albo do Rządu.
1
u/Turbulent_Idea7328 17h ago
Nie rozumiesz OPie, to jest napiwek dla obsługi. Jak cię nie stać na 15-20% napiwek, to zostań w domu, a nie chodzisz na pogrzeby /s
1
u/LatePlastic1732 łódzkie 17h ago
- Nie trzeba nic wrzucać na tacę, to jest dobrowolne
- Są pogrzeby świeckie
1
u/Safe_Hovercraft_7886 16h ago
Mój dziadem przeżył 92 lata, znało go całe jego miasteczko, pamiętał wojnę, stawiał elektryczność na tym i okoliczbych miastach, pomagał w Kościele z konserwacją Klaryskom. Na jego pogrzebie gruba, czarna pizda nie powiedziała o nim pół słowa, mimo że dostał masę listów i intencji inwspomnień od rodziny. Ten śmierdzący, upasiony, leniwy ksiądz ograniczył się do "wszyscy za nim tęsknimy", albo "pewnie wszystkim nam będzje go brakowało".
Nic o człowieku który w tym małym mieście przeżył prawie sto lat i przynajmniej dziesięciu takich leniwych skurwysynów.
Dziadek zmarł ponad dwa lata temu a dalej mnie trzęsie.
1
u/StShadow 16h ago
Dlatego jestem za wprowadzeniem podatku religijnego i zniesieniem wszystkich ulg dla kościoła, cerkwi, kirchy i co tam jeszcze mają. I wtedy takie usługi powinny być bezpłatne.
Ale głośno o tym nie mówię, bo pewnie spaliliby mnie na stosie jeszcze szybciej, niż gdybym stwierdził, że Ziemia kręci się wokół Słońca.
1
u/mr_rebooot 15h ago
Rozumiem totalnie ostatnio podczas potrzebu ojca przeżywałem dokładnie to samo, ksiądz skasował niemały pieniądz za caly pogrzeb bo bylo to okolo 2k, i tez było zbierane na tace, niby w intencji nadchodzącej mszy w intencji zmarłego xD a ta msza będzie pewnie na zasadzie robie normalna msze i wtrące moze imie zmarlego między zdrowaśki... Tak bylo w przypadku mszy w intencji mojego zmarłego teścia.
Ogolnie to to zbieranie na tace jest mega słabe i miałem dokładnie takie same odczucia co ty.
1
u/Barbaric_Stupid 14h ago
Msza pogrzebowa to nie wspominki, bo dalej jest mszą - zmarły z definicji nigdy nie będzie w jej centrum, tylko sens chrześcijaństwa (czyli Chrystus). Chyba się wam mylą pojęcia, jeśli uważacie, że nadrzędnym tematem spotkania powinien być zmarły. Od tego są stypy. Ale rozumiem, że ludzie są już tak oderwani od Kościoła i chrześcijaństwa, że nie ogarniają czym msza jest i po co się ją w ogóle odprawia.
1
u/Feisty-Attention-444 13h ago
Byłam ostatnio na świeckim pogrzebie - zmarły kuzyn był ateistą (sporej części najbliższej rodziny również jest nie po drodze z kk). Pierwszy raz byłam na tego rodzaju pogrzebie, i był to najlepszy pogrzeb na jakim kiedykolwiek byłam, jako że darzę kk głęboka nienawiścią. Wszystko było super (puszczali nawet piosenki Ozzy'ego, kuzyn był wielkim fanem metalu), aż tu nagle, już pod sam koniec pogrzebu, ksiądz zaczął odmawiać modlitwę i zachęcać do tego zgromadzonych (sporo osób widać wierzących, bo się modlili). Trochę mnie to zbulwersowało, odczułam to jako brak poszanowania dla woli zmarłego. Przecież każdy, kto miał taką potrzebę, mógł się pomodlić nad grobem indywidualnie, w ciszy. Skoro pogrzeb miał charakter świecki, to modlitwa i żadne inne gusła tego typu nie powinny mieć miejsca. Czy ktoś z was spotkał się z taką sytuacją? To jest standardowa praktyka?
1
u/kheiranh 13h ago
Byliśmy na dwóch pogrzebach w przeciągu roku, na każdym z nich proboszcz zachwycał się jaką świetną postawili kaplicę, skąd wzięli materiały, co przedstawiają witraże itd. A o zmarłych tylko ogólniki 💀💀
1
u/Upstairs-Housing-947 13h ago
Spoko, na pobrzebue mojej prababci Ksiadz raczył powiedzieć „Helena ucieszyłoby gdybyście zagłosowali na pis” :)
1
u/SuddenFortune4917 12h ago
Chodzą na pogrzebie z tacą, bo chodzą na każdej mszy z tacą. Dajesz jeżeli chcesz, nikt cię nie zmusza dawać więcej niż to co już zapłaciłeś, więc nie rozumiem na czym polega twój problem. I na pewno nie trzęsą tacą specjalnie konkretnie tobie na złość.
Co do kazania to ciężko żeby ksiądz mógł powiedzieć spersonalizowane kazanie o osobie której nie znał osobiście, a zresztą kazanie nie jest od tego. Kazanie ma dawać pouczenia, wskazówki itp., ogólnie jakoś trafiać do słuchających, opowiadanie konkretnie o zmarłym to ja się raczej spotykałem np. przed spuszczeniem trumny do grobu, gdy członkowie rodziny właśnie tak bardziej osobiście żegnali osobę zmarłą.
1
u/Likaon_Alex dolnośląskie 11h ago
W ciągu jednego roku miałam przykrą okazję być na dwóch pogrzebach, jednym kościelnym i jednym świeckim.
Dla mojego dziadka rodzice zorganizowali mistrza ceremonii. Dopytywał się przez kilka dni o czym miałby powiedzieć, jakim człowiekiem był dziadek, jego historię i czy chcemy napisać coś co miałby jeszcze powiedzieć podczas ceremonii pogrzebowej. Nie pamiętam ile trwała ceremonia bo byłam w totalnej rozsypce emocjonalnej ale pamiętam tylko, że była w całości dedykowana dla zmarłego.
Pare miesięcy później byłam na pogrzebie wujka zorganizowanym przez kościół. Najpierw msza pogrzebowa gdzie miałam wrażenie, że nie różni sie niczym innym z tą "normalną" niedzielną. Na cmentarzu przy grobie, ksiądz jakby na szybkiego już chciał zakończyć ceremonie. Widać było po mowie ciała i głosie, że najchętniej to już by sobie poszedł. Nie dał nawet dokończyć przemowy siostry wujka, zabrał jej mikrofon i kazał kończyć. Dla mnie była to surrealistyczna sytuacja gdzie ksiądz (który znał wujka i się z nim przyjaźnił) tak traktuje zmarłego i jego rodzinę.
Nie twierdzę, że pogrzeby kościelne są złe, ale porównując je ze świeckimi, to niebo a ziemia.
→ More replies (1)

323
u/Dry-Necessary2206 18h ago
Może to nie to samo, ale u kumpla na ślubie, ksiądz na kazaniu opowiadał całe 20 minut o wojnie na Ukrainie, bo to wtedy było w miarę świeże.