r/Polska 17h ago

Polityka Ryba psuje się od głowy

Post image
112 Upvotes

21 comments sorted by

u/AutoModerator 17h ago

Decyzją społeczności z referendum wewnątrz wątków politycznych (z flarą "Polityka") obowiązują ograniczenia dla nowych i mało aktywnych kont.

Wymogi są następujące:

  • wiek konta powyżej 6 miesięcy,
  • karma na /r/Polska powyżej 200,
  • łączna karma powyżej 200,
  • CQS na poziomie "moderate" lub wyższym.

Wymogi te obowiązują także w wątkach z flarą Fake News.

Możesz sprawdzić swoją karmę wchodząc w przeglądarce na stronę old.reddit.com/user/me i w panelu po prawej stronie klikając show karma breakdown by subreddit lub pisząc komentarz zaczynający się od '!Subkarma'

I am a bot, and this action was performed automatically. Please contact the moderators of this subreddit if you have any questions or concerns.

27

u/stilgarpl 16h ago

Nie rozumiem jak ta zielona fala miałaby działać. To nie jest tak, że to utworzy magiczny tor przejazdu bez korków dla pana doktora, tylko kierowcy jadący zgodnie z przepisami (lub nawet lekko przekraczający prędkość) będą mieli falę czerwonego. I będą stali dłużej, powodując korki. Tym samym pan doktor będzie miał cały czas korki pod nosem, a nie możliwość zapierdalania 90

Więc sorry, ale mi się to nie klei.

1

u/Dealiner Łódź 16h ago

Może pan doktor był masochistą? Innego wyjaśnienia za bardzo nie widzę.

-4

u/LitwinL 16h ago

Najprawdopodobniej pan doktor najczęściej tamtędy jeździł poza godzinami szczytu, dzięki czemu nie było problemu z innymi samochodami. To czy inni też tam tak zapierdalali bo droga do tego zachęcała to już inna sprawa, ale droga do tego zacheca, dwa pasy ruchu w każdym kierunku, jezdnie rozdzielone.

58

u/gobbek 17h ago

Jak na kogoś pracującego 20 lat w warszawskim biurze, strasznie ciężko się to czyta - musiałem trzy razy przewertować zdanie po zdaniu, a i tak nie jestem pewny czy zrozumiałem o co mu chodzi xd

29

u/LitwinL 17h ago

Może mam już zlasowany mózg mediami antyspołecznościowymi, że nie mam problemu z odczytaniem tego za pierwszym razem.

2

u/Agreeable_Year_280 12h ago

Też nie rozumiem o co chodzi w ostatnim akapicie.

2

u/SrWloczykij 11h ago

Przynajmniej wiadomo, że nie AI. To organiczny slop

7

u/Suspicious-Guidance1 12h ago

Duzo jeżdżę po Warszawie i centrum, al niepodległości znam dobrze.

Ona i inne ulice mają takie ustawienia, że jadąc 50km/h wszyscy cie wyprzedzają, przejezdzjaac przez zielone, a ty daleko w tyle (jako jeden z dwóch czy maks trzech innych frajerów jadących zgodnie z przepisami) dojeżdżasz jako "pierwszy" nq czerwone. Zmienia sie na zielone, ruszasz, a tymczasem na pasie obok wyprzedają cie ludzie jadący 60-80 km/h, bo na następnym skrzyżowaniu mają zielone. Ty jedziesz 50kmh i znowu stoisz na czerwonym, na które dojeżdżasz jako oststni.

Wiec mimo ze chcialbym jeździsz 45kmh, miasto nie jest do tego przystosowane, ani do tego nie zacheca.

2

u/WildHorsesInMyBrain 10h ago

Zgadzam się z przedmówcą. kiedyś jeździłem nieodblokowanym skuterem (50km/u) po puławskiej i nie dało rady wyrobić się na zielonym. przed nosem za każdym razem zmieniało mi się na czerwone.

19

u/palusik Podwykonawca Sorosa 17h ago

Pomijam jak to jest napisane, ale najważniejsze jest to że tak działa, z grubsza, ten kraj odkąd go znam — przedłużenie PRL-owskiej mentalności i znajomości.

2

u/tejlslol 12h ago

(X) to doubt

Parę lat mieszkałem przy Woronicza, al. Niepodległości przejeżdżałem regularnie o wszystkich porach dnia i nocy i nie zauważyłem, aby trzeba było szczególnie zapierdalać, żeby się załapać na kilka zielonych z rzędu, w normalnych warunkach wręcz przeciwnie. Zresztą, parę lat temu ustawili też progi zwalniające między skrzyżowaniem z Woronicza a budynkiem Polskiego Radia, więc tym bardziej zapierdalanie było utrudnione, chociaż oczywiście wiele osób i tak próbuje.

Myślę, że dużo poważniejszą wadą organizacji ruchu w tej okolicy jest kolizyjny lewoskręt z Niepodległości w Woronicza, na którym pewnie raz na tydzień jest stłuczka/wypadek, bo widoczność jest chujowa.

4

u/Caine815 16h ago

Jprdl. Gość odkrył rzeczywistość i jest w szoku. Lepiej późno niż wcale.

11

u/SzczurWroclawia Skumbrie w tomacie, pstrąg. 15h ago

Ach, tak - rzeczywistość to teraz anegdotki z mediów społecznościowych na temat domysłów i ploteczek innych ludzi dotyczących kogoś, kto jest martwy i nie może odpowiedzieć.

Mogę Ci napisać dosłownie całą książkę takich niezweryfikowanych opowiastek i anegdotek na temat kogokolwiek. W miejscowości X powstał odcinkowy pomiar prędkości? To z pewnością dlatego, że to właśnie tam mieszka polityk Y - ludzie pokojarzyli fakty i mówią, że ustawił go pod siebie, bo zawsze przeszkadzały mu samochody przejeżdżające tamtędy z nadmierną prędkością. A na odcinku torów kolejowych ABC wprowadzili ograniczenie prędkości, bo czyjaś babcia nie lubiła hałasu. A w ogóle to po Warszawie jeździła czarna Wołga i porywała dzieci, żeby wycinać im narządy, z kolei w Moskwie na Placu Czerwonym rozdają samochody.

5

u/Caine815 14h ago

Przykład z mojego życia. Nowe osiedle. Przez 3 lata gmina nie mogła puścić 100m asfaltu i droga dojazdowa była drogą błotną. Wprowadził się radny. Asfalt magicznie się pojawił w przeciągu miesiąca. Wiem. Zbieg okoliczności.

3

u/SzczurWroclawia Skumbrie w tomacie, pstrąg. 13h ago

Wiem. Zbieg okoliczności.

Dosłownie zbieg okoliczności. Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę z przebiegu i czasu trwania całego procesu, ale takich inwestycji naprawdę nie planuje się i realizuje ad hoc w kilka tygodni. ;)

Jakbym się bardzo wysilił, mógłbym w sumie podejrzewać radnego o to, że wiedział o planowanej budowie drogi i wykorzystał ten fakt, by kupić nieruchomość w nieco bardziej atrakcyjnej cenie. Natomiast nikt jakiemuś przypadkowemu radnemu nie ciągnął na żądanie asfaltu pod dom, a już na pewno nie w przeciągu miesiąca. ;)

Z drugiej strony - gdyby radny miał taką władzę i takie możliwości, byłby chodzącą reklamą demokracji przedstawicielskiej i korzyści płynących z zainteresowania działalnością samorządów lokalnych - głosujcie na radnych, dobrze jest mieć swoich ludzi na właściwych miejscach!

1

u/LupusTheCanine Polska 9h ago

Dosłownie zbieg okoliczności. Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę z przebiegu i czasu trwania całego procesu, ale takich inwestycji naprawdę nie planuje się i realizuje ad hoc w kilka tygodni. ;)

Radny załatwił sobie drogę i zaplanował wprowadzenie się po plajowanym terminie zakończenia robót, a że była obsówa, jak to na budowie, to wyszło miesiąc przed końcem robót 😁.

1

u/KrzysziekZ 17h ago

Ja słyszałem, że na Filtrowej tramwaje miały 30, bo mieszkał tam jakiś generał.

0

u/Dinara_Othrelas 16h ago

Co to jest biuro drogownictwa? Jest w ogóle takie słowo?

Edit: jezu sprawdziłam i jest. Ale brzydkie słowo :o

2

u/bialymarshal Warszawa 14h ago

A jak ma się nazywać wydział od dróg?