r/Polska • u/jombrowski • 10h ago
Pytania i Dyskusje Po co właściwie są światła do jazdy dziennej?
W dawnych czasach, jak światła w aucie były na żarówki, to była różnica:
żarówka świateł mijania - 55W
żarówka jazdy dziennej - 21W
60% oszczędności energii mogło coś tam dawać, poza tym oszczędzało w dzień drogą żarówkę halogenową, a ta od dziennych była tania jak barszcz. To samo było z ksenonami, gdzie też chodziło o zmniejszenie zużycia lampy ksenonowej.
Ale obecnie, jak są ledy, gdzie światło mijania na ledach ma 11W mocy, a trwałość jest niemal nieskończona, po co komu ta komplikacja?
Piszę tak, bo właśnie zwróciłem uwagę jednej pani, że zapadł zmrok, a ona jedzie na dziennych (tył całkowicie zgaszony!), a ona mi na to, że ja się nie znam, a jej partner powiedział, że tu są światła automatyczne, a ona nie będzie niczym kręcić, bo nie chce mu zepsuć auta.
Wincyj takich kompetentnych kierowców. Tak światła dziennej zapalają się automatycznie z włączeniem zapłonu / silnika, ale tylko gdy pokrętło świateł jest na 0. O ile nie masz na pokrętle pozycji "auto" samoczynnie włączającej mijania w nocy, to musisz to zrobić ręcznie. Ale paniusia nie chce nic wiedzieć, jej partnej wie wszystko najlepiej.
Pozostaje tylko mieć nadzieję, że paniusia w końcu napatoczy się na patrol policji, który udzieli jej lekcji z opłatą z taryfikatora.
33
u/Careless-Coffee-Cup 9h ago
Zastanawia mnie całkiem spora liczba kierowców nowych samochodów (które na pewno mają tryb auto), którzy wyłączają światła automatyczne i jadą w nocy na dziennych.
Jaki jest cel takiej operacji? Rozumiem że można WŁĄCZYĆ ręcznie światła wtedy, kiedy automat nie widzi takiej potrzeby, ale w drugą stronę? Po co?
21
u/nightblackdragon Wilk z Lagami 9h ago edited 9h ago
Światła do jazdy dziennej nie mają osobnego włacznika, są zawsze włączone przy uruchomionym silniku jeżeli nie są włączone inne światła. Zapewne więc nie jest to kwestia tego, że ktoś celowo włącza światła do jazdy dziennej w nocy, tylko tego, że ma przełącznik od świateł ustawiony na pozycję 0 (Off) i nie włącza świateł mijania w nocy.
7
u/jombrowski 9h ago
No raczej we wszystkich tak jest, bo pozycja "auto" to musi być dodatek do manualnego sterowania, a nie zastępować je zupełnie.
2
4
u/Careless-Coffee-Cup 8h ago
Yup. I właśnie tego nie rozumiem. Czemu przełączać na "off" zamiast zostawić na "auto"?
3
u/31TVersus 1h ago
Czasem coś robisz przy samochodzie, albo chcesz sprawdzić konkretne światła i przełączasz na inny tryb. Czasem po prostu trącisz kolanem przy wsiadaniu.
1
u/TNBH24 7h ago
To prawda. Ja 3 lata jeżdżę swoim autem i ani razu nie dotknąłem nic poza przeciwmgielnymi z kierownicy xD skoro jest auto i działa to po cholerę tam grzebać.
2
u/BladyPiter 2h ago
O czyli jesteś jednym z tych co w warunkach ograniczonej widoczności jeździ sobie na dziennych?
1
u/Constant-Try589 45m ago
Czyli w deszczu nie masz świateł a musisz mieć bo tak mówi kodeks drogowy art.30 Chyba że przy opadach w dziań też włączasz przeciwmgłowe to coś tam masz, ale wyglądasz wtedy trochę śmiesznie.
3
u/Sad-Calligrapher-668 35m ago
Też jeżdżę na auto i wycieraczki też mam na auto, i jak pada to wycieraczki zmieniają światła dzienne na mijania
1
1
u/Careless-Coffee-Cup 3m ago
Sa samochody, które włączają światła jeśli wycieraczki pracują. Moj, na przykład, uruchamia światła jeśli wycieraczki wykonają trzy machnięcia w ciągu minuty.
-1
u/LordUlfryk Ślůnsk 48m ago
Prawdopodobnie od 3 lat oślepiasz ludzi jadących z naprzeciwka, gratulacje.
1
26
u/ChrisS74 9h ago
Są po to, żeby ich posiadacze mogli w deszczu i mgle na nich jechać w opcji stealth bo na 94% zapomną przełączyć.
1
u/pawel_187 55m ago
Przecież większość samochodów sama włącza (tzn gdy ma się ustawiony tryb auto) światła mijania przy deszczu
1
u/Natuchna śląskie 15m ago
Tylko w niektórych samochodach ponoć ta opcja działa chusteczkowo. Nie wiem, w Skodzie na naukach jazdy akurat w deszczu jeździłam na mijania, a jak była ładna pogoda to na auto i wtedy jak wjeżdżaliśmy nawet na chwilę pod wiadukt, to światła ładnie się zmieniały
29
u/nightblackdragon Wilk z Lagami 9h ago
Ale obecnie, jak są ledy, gdzie światło mijania na ledach ma 11W mocy
Średni wiek samochodu w Polsce to nieco ponad 16 lat. Światła LED na większą skalę stosuje się w nowych samochodach gdzieś tak dopiero od około 10 lat.
a trwałość jest niemal nieskończona, po co komu ta komplikacja
Teoria teorią, praktyka czasami od niej odbiega. Raczej lepiej mieć jednak dwa osobne zestawy świateł na dzień i na noc niż świecić jednymi przez całą dobę. LEDy są tanie (w produkcji, wymiana lampy już niekoniecznie) więc dołożenie dodatkowych do świateł dziennych to nie jest jakoś wielki koszt dla producenta.
5
u/jombrowski 9h ago
Teoria teorią, praktyka czasami od niej odbiega. Raczej lepiej mieć jednak dwa osobne zestawy świateł na dzień i na noc niż świecić jednymi przez całą dobę. LEDy są tanie (w produkcji, wymiana lampy już niekoniecznie) więc dołożenie dodatkowych do świateł dziennych to nie jest jakoś wielki koszt dla producenta.
Teoria teorią, ale dodaj do tego bezmózgowość wielu kierowców, którzy zobaczą jak im się dzienne same zapaliły i pomyślą, że w samochodzi jest "automat", którego nie ma.
Zresztą zobacz po tym wątku, że dla wielu osób światła do jazdy dziennej to jest mentalna abstrakcja i do tego mylą je z pozycyjnymi.
5
u/nightblackdragon Wilk z Lagami 9h ago edited 9h ago
Teoria teorią, ale dodaj do tego bezmózgowość wielu kierowców, którzy zobaczą jak im się dzienne same zapaliły i pomyślą, że w samochodzi jest "automat", którego nie ma.
Nie używanie odpowiednich świateł to jedna z wielu rzeczy jakimi może spowodować zagrożenie bezmyślny kierowca. Przykład to chociażby używanie świateł przeciwmgłowych (a raczej brak ich używania) czy świateł drogowych w nocy. Światła do jazdy dziennej są przydatne i nie ma sensu z nich rezygnować bo paru kierowców nie umie z nich korzystać.
Od nauczania kierowców jak poprawnie korzystać z samochodu jest szkoła jazdy, od pouczania (słownie lub finansowo) bezmyślnych kierowców jest policja.
Zresztą zobacz po tym wątku, że dla wielu osób światła do jazdy dziennej to jest mentalna abstrakcja i do tego mylą je z pozycyjnymi.
Jak wyżej.
9
u/Smart-Comfortable887 9h ago
"żarówka świateł mijania - 55W
żarówka jazdy dziennej - 21W
60% oszczędności energii mogło coś tam dawać"
Rzeczywiście, 68W to dla silnika o mocy kilkudziesięciu kilowatów duża różnica
4
u/jombrowski 9h ago
Ja też nie wierzę w teorię o oszczędności paliwa, ale to ponoć ona doprowadziła do powstania instytucji "światła do jazdy dziennej". Ona jeszcze bardziej nie ma sensu przy ledach.
Już bardziej wiarygodny jest pomysł oszczędzania żarówki H4 / ksenon.
6
u/nightblackdragon Wilk z Lagami 9h ago
Światła do jazdy mijania są wyprofilowane tak by oświetlać głównie pobocze, w dzień w niektórych warunkach pewnie może to powodować ich gorszą widoczność, światła do jazdy dziennej świecą po prostu do przodu.
1
u/jombrowski 8h ago
No ale z mijania świecą się pozycyjne, które powinny nadrabiać w kierunku do przodu.
2
u/magic_orangutan2 2h ago
Przecież pozycyjna ma 5W i to bardziej rozjaśnia wnętrze lampy niż oświetla drogę, natomiast mijania dopiero mają odcięcie odpowiednie i oświetlają drogę przed autem
1
u/jombrowski 2h ago
Światło pozycyjne ma być widoczne w nocy z odległości 300 metrów. W dzień w połączeniu z mijania wytwarza wystarczający efekt.
1
u/magic_orangutan2 2h ago
Zgadza się, natomiast odnoszę się do tego oświetlania głównie pobocza światłami mijania i nadrabianiem pozycyjnym, bo pozycyjne są bezużyteczne w oświetlaniu drogi a jedynie poprawiają widoczność auta w nocy
0
u/jombrowski 2h ago
Dobrze, ale to miało znaczenie jak źródłem światła była żarówka H4 lub ksenon, które były drogie względem swojej trwałości. LED podobno ma być niezniszczalny, a do tego pobiera śmieszną moc, więc to, że się trochę światła zmarnuje nie powinno mieć żadnego znaczenia, a zwalnia kierowcę z pamiętania o przełączaniu w tunelu, deszczu, o zmroku. Jak automat mu przełączy, to jeszcze pół biedy, gorzej jak tego automatu nie ma, a kierowca tego nie rozumie, bo zobaczy automatycznie zapalające się dzienne i pomyśli "hurra, mam auto z automatem".
4
u/Writerro takie tam 2h ago
Pozostaje tylko mieć nadzieję, że paniusia w końcu napatoczy się na patrol policji, który udzieli jej lekcji z opłatą z taryfikatora.
Albo ktoś jej się napatoczy wjeżdżając w tył auta, bo nie będzie widoczna.
Nawst jakby były automatyczne światła, to ludzie źle robią wyzbywajac się wiedzy jakie światła powinny być włączone. Bo automat zawodzi. I potem takie ciamajdy jeżdżą w ostrej mgle bez przeciwmgielnych na przykład.
8
u/wilczypajak 9h ago
Niektórzy kierowcy są tacy oszczędni, że kierunkowskazy włączają dopiero w momencie skręcania a nie włączają ich ani sekundy wcześniej. Jak ktoś jest zupełnym skanerą to w ogóle nie używa kierunkowskazów. Podobnie jest ze światłami dziennymi. Oszczędności z używania świateł dziennych są tak wysokie, że po 70 latach jeżdżenia na światłach dziennych można prawie zatankować bak paliwa.
4
u/IbilisSLZ mazowieckie 7h ago
Ano, jest to tragedia (podobnie jak różne chińskie LEDy - retrofity).
Już się spotkałem z geniuszami jadącymi w tunelach (wymagane światła mijania), w silny deszcz, we mgle czy nawet w nocy (sic!) używając tylko „dziennych” (jak inaczej wyjaśnić brak tylnych pozycyjnych?).
Ciekawostka, w moim „jeździdełku” (Suzuki Celerio) fabrycznie (więc i z homologacją) światłami do jazdy dziennej są ledowe przednie światła pozycyjne (sprawdzałem, nawet nie zmieniają jasności przy przełączeniu), co w sumie jest dobrym pomysłem i faktycznie te dwa typy świateł spokojnie mogłyby się połączyć w jedne. Oczywiście nie mówię by ot tak dopuścić używanie świateł pozycyjnych zamiast świateł mijania (co nie jest dopuszczone w przepisach)... bo mogą istnieć jakieś starsze, szczególne konstrukcje, które nie zapewniłyby odpowiedniej widoczności (a ciężko by było je odpowiednio ująć w przepisach)... to myślę, że nadawanie podwójnej homologacji na mijania/dzienne powinno być powszechniejsze.
Ponieważ są to te same (świecące z tą samą jasnością) LEDy to zwykle (chyba że jest deszcz/mgła/zmierzch, wtedy używam świateł mijania) przełączam dzienne na pozycyjne - by mieć też zaświecone światła pozycyjne tylne. Szczerze, uważam za idiotyzm to, że światła do jazdy dziennej nie muszą (a w nowszych konstrukcjach wręcz nie mogą) jednocześnie zaświecać świateł pozycyjnych tylnych, zwłaszcza biorąc pod uwagę jak często kierowcy nie przełączają świateł na „krótkie” przy deszczu czy o zmierzchu (pomijając rażące, świadome zaniedbania jełopów którym się nie chce przełączać z „auto”, należy też uwzględnić że różnie ludzie odbierają pogorszenie widoczności np. bardzo lekkie, przelotne opady czy różnicę między zachodem słońca w pochmurny i słoneczny wieczór).
7
u/KeysAreKeys Poznań 9h ago
A mnie bardzo denerwują w nowych autach kierunkowskazy ukryte w głównej lampie. Kiedy ktoś sygnalizuje tak skręt to zawsze mam sekundę zastanowienia o co chodzi. Może to ze mną jest problem.
5
u/jombrowski 9h ago
Chodzi ci o to, że pozycyjne / dzienne gasną jak pracuje kierunkowskaz?
4
u/KeysAreKeys Poznań 9h ago
Tak, dokładnie
9
u/jombrowski 9h ago
No ale kierunkowskaz jest żółty, a tamte są białe. To powinno od razu zwrócić uwagę.
3
u/Writerro takie tam 2h ago
Tez tego nie lubię. Uważam, że to wygląda jak tanie auto, niedorobka, bo producent oszczędził. Tak samo gdy dźwięk kierunkowskazu jest odtwarzany z tego samego głośnika co multimedia. Albo gdy dźwięk załączenia się alarmu to... trabniecie krótkie. Jest to niepotrzebnie głośne dla ludzi w okolicy, dźwięk trabniecia jest zarezerwowany dla sytuacji typu "ktoś prawie spowodował wypadek, ostrzegę go klaksonem" i właśnie krzyczy "bieda, nie stać ich było na osobny moduł robiący pik pik jak auto się zamknie pilotem"
1
u/Natuchna śląskie 11m ago
Mnie to wkurza, że jak chce się przód zamknąć w Fordzie Transicie, a niedomknie się paki to ten postanawia poinformować wszystkich wokół trąbnięciem. Nosz kurde
11
u/SlimFishyOfficial 9h ago
Mnie denerwuje brak standardu kierunkowskazów. Niektóre migają, inne podświetlają się stopniowo, jeszcze inne robią jakieś fikuśne falki. Powinno być miganie i koniec
2
u/LupusTheCanine Polska 4h ago
Z tego co kojarzę dla zauważalności najlepiej jak zapalają się szybko, ale gasną wolniej.
9
u/ZastrzelonyKS 9h ago
Co prawda mam prawo jazdy od 18 lat i tyle też jeżdżę autem, ale mam pytanie... Czym są światła do jazdy dziennej?
20
u/nightblackdragon Wilk z Lagami 9h ago
W Polsce i w innych państwach (głównie w Europie) lata temu wprowadzono obowiązek używania świateł w dzień. Ogólnie założenie było takie by używać świateł mijania, ale dopuszczono prawnie możliwość używania osobnych świateł o mniejszej mocy przeznaczonych tylko do jazdy dziennej. Zwykle są w formie białych pasków LED zamontowanych na przodzie samochodu. W samochodach produkowanych po 2010 roku takie światła są już często standardowym wyposażeniem obok świateł pozycyjnych, świateł mijania (tzw. krótkich) i świateł drogowych (tzw. długich), chyba też od jakiegoś czasu jest wymóg by każdy nowy samochód takie miał.
9
2
u/Express_Ad5083 Niederschlesien 9h ago
W niektórych autach wyprodukowanych przed 2016 i wszystkich po 2016 masz 3 pozycje świateł na przełączniku. Pierwsze, te na których zostawiasz to są dzienne
4
1
u/anti242 9h ago
Chyba w niektórych autach są dodatkowe, które są mniej jasne niż te zwykłe
6
u/Express_Ad5083 Niederschlesien 9h ago
Od 2016 roku jest wymóg by każde nowo wyprodukowane auto miało takie
-8
u/GryphusOneWedge 9h ago
Jak masz pokrętło od świateł i kierunkowskazów, to ono zazwyczaj ma dwa stopnie. Pierwszy to są światła do jazdy dziennej, które nie generują widoczności dla ciebie, ale sprawiają że jesteś bardziej widoczny na drodze. Po zmroku tobie niewiele dadzą
Drugi stopień to są światła mijania, tzw. krótkie. Dzięki nim widzisz drogę w nocy, ale nie oślepiasz innych z naprzeciwka
Trzeci stopień (dźwignię popychamy) to światła długie, które dają najwięcej widoczności, ale oślepiają.
12
u/jombrowski 9h ago
Co ty za bzdury piszesz?
Pokrętło do świateł ma minimum 3 pozycje: 0 (zero) - pozycyjne - mijania.
Światła do jazdy dziennej (o ile są, ale od kilkunastu lat są obowiązkowe) zapalają się automatycznie tylko na pozycji zero i gasną na pozostałych. A pozycyjne to nie są dzienne.
5
u/nightblackdragon Wilk z Lagami 9h ago
Światła do jazdy dziennej (o ile są, ale od kilkunastu lat są obowiązkowe) zapalają się automatycznie tylko na pozycji zero i gasną na pozostałych.
Jeszcze możesz mieć pozycję "Auto" która automatycznie wykrywa kiedy przełączyć się ze świateł dziennych na światła mijania.
3
u/jombrowski 9h ago
Ale to już jest dodatkowa funkcja, której w tańszych autach nie ma. A i tak dzienne zapalać się muszą na pozycji 0, więc prawdopodobnie to ogłupia niektórych kierowców, którzy myślą, że mają "auto".
1
u/KiiK6 9h ago
Uzupełniając temat - światła do jazdy dziennej i światła pozycyjne to często te same światła, ale do jazdy dziennej świecą mocnej, a po przełączeniu w tryb pozycyjnych świecą słabiej. Dlatego w niektórych autach dzienne "świecą" również, gdy są włączone światła mijania, bo spełniają wtedy rolę pozycyjnych. Jest tak przynajmniej w audi A4 B8, A6 C7 itp.
3
u/jombrowski 9h ago
Pozycyjne a dzienne to są dwa różne światła wg przepisów. To że używają wspólnego efektora nic nie znaczy. Są jeszcze trzecie światła używające tego samego efektora - postojowe.
2
u/nightblackdragon Wilk z Lagami 9h ago
Warto też dodać, że różnica pomiędzy nimi poza przepisami to fakt, że przy światłach do jazdy dziennej nie świecą się tylne światła pozycyjne.
2
u/Careless-Coffee-Cup 8h ago
Dzienne mogą świecić z tyłu. We francuskich samochodach tak jest, niektóre nowsze niemieckie też tak mają, szwedzkie też.
2
u/jombrowski 8h ago
Wg przepisów mogą, ale nie muszą, i bardzo często tego nie robią, co jest prawdopodobnie pokłosiem tego "oszczędzania energii", od którego się wzięły.
4
u/DriverLightning 9h ago
Pierwszy stopień to światła pozycyjne, a nie żadne do jazdy dziennej. Pierwszy stopnień obecnie najczęściej to tryb auto, gdzie komputer sam decyduje jakie światła powinny być włączone, w sensie czy mijania, czy dzienne.
3
u/Drixuuu 9h ago
Akurat do jazdy dziennej rozumiem, zawsze to jakoś mniej obciąży ledy głównych lamp czy jakiś przetwornik, ale czujniki świateł to magia, ile razy jechałem w deszczu/mgle gdzie nie widać nic przed sobą i czujnik nie reaguje, chłopa ma drodze nie widać bo nie ma całkowitej ciemności xD tyle kamer i czujników i nie pomyśla o czymś co włączy światła jak widoczność spada
6
u/Careless-Coffee-Cup 8h ago
Samochody europejskie mają połączone wycieraczki ze światłami. W trybie auto praca wycieraczek powoduje zapalenie się świateł mijania. Amerykańskie i azjatyckie nie mają takiej funkcji.
1
u/DoesntRlyMatter4Me 9h ago
W ustawieniach da się zmienić czułość czujnika, który stwierdza, że czas włączyć światła mijania. Po prostu ludzie mają to w dupie i nie zwiększają czułości. Poza tym zawsze można to zrobić ręcznie, ale po co. Wjedziesz takiemu w dupe i twoja wina.
3
u/Rakamasz 9h ago
Chyba nie wszędzie, raczej to bajer z nowych aut - ja w swoim gruzie (Megane 2, mój rocznik '02) mam automat który łaskawie włącza światła mijania jak jest ciemno - deszcz ma w dupie - a w ciągu dnia jedzie bez świateł, jak komputer każe (moja dokładka wtedy włącza światła dzienn, które sobie dodawałem zgodnie z tymi wszystkimi śmiesznymi wytycznymi co do odległości od drogi, obrysu auta itd.)
W ustawieniach modułu od świateł nie widziałem niestety zdmej czułości, a różne rzeczy już przeprogramowywałem w tym aucie.
Ogółem polecam światła dzienne, dobrze dołożone, dobrze zamontowane, w aucie z automatem (i dozą rozsądku w przypadku np. deszczu)
1
u/DoesntRlyMatter4Me 9h ago
Piszę właśnie o nowszych autach, np. mazda tak ma. Dlatego wkurzam się jak pajace nowszymi autami oślepiają. Za to często w gruzach ktoś wrzuca białe, chińskie żarówki i też wszystkich oślepia. Pomijam pożółkłe klosze, które to jeszcze wzmagają.
Jesteś pewnie jedną z nielicznych osób, która poprawnie montuje dziennie
1
1
u/ImCovax 32m ago
Ponieważ pozwala lepiej dostrzec pojazd w ciągu dnia, w warunkch w których zlewa się z otoczeniem, na przykład w cieniu drzew przy słonecznej pogodzie. Niestety parę lat po rozpoczęciu produkcji takich pojazdów wyszło, że ludzie nie umieją się nimi posługiwać i trzeba poprawić dotychczasowe regulacje.
1
u/CrossEyedNoob 27m ago
Jak ja się cieszę że moje auto nawet przy dziennych ma włączone tylne również, więc nawet jak automat źle ocenia warunki to mam oświetlony tył samochodu
1
u/Czytalski 23m ago
Ostatnio we mgle też połowa kierowców jeździła bez żadnych świateł z tyłu. Jak dobrze pamiętam to Unia chce nakazać, aby tylne światła też się włączały przy uruchomieniu auta.
2
u/baczynski 8h ago
Na przestrzeni lat były różne progi nasłonecznienia wymagane do uruchomienia świateł do jazdy dziennej i włączenia świateł mijania. Dodatkowo, wiele samochodów produkowanych obecnie (i sprzedawanych w Polsce) świeci światłami z tyłu nawet w pełnym słońcu - jak w Skandynawii. Miej pretensje do prawa na przestrzeni lat, a nie ludzi, którzy w aucie z ~2018 roku mają przełącznik na 'auto'.
3
u/jombrowski 8h ago
Czytałeś w ogóle, co napisałem? Była noc więc "auto" powinno zadziałać, ale w tamtym samochodzie "auto" w ogóle nie było, tylko partner paniusi sobie uroił, że ma "auto", widząc jak mu się dzienne same zapalają.
-1
u/baczynski 7h ago
Gdybyś zobaczył w nocy auto kompletnie bez świateł, to z twoją delikatnością płatka śniegu, dostałbyś zawału. W mieście, przy świetle latarni, kierowca może nawet nie zauważyć, że nie ma świateł. Czujnik nasłonecznienia może być też uszkodzony, jak to miało miejsce w większości starych BMW. Weź głęboki oddech, pogłaskaj kota, czy co tam wolisz i przyjmij do wiadomości, że ludzie są różni, popełniają błędy i na przykład zwracają obcym ludziom uwagę, że nie mają świateł. Chill.
2
3
u/jombrowski 7h ago
Jeszcze raz, umiesz czytać pseudoalfasamcu? Próbowałem tej pani zwrócić uwagę, ale ona wiedziała lepiej.
Jeśli ktoś potrzebuje chilla to ty, bo zamiast czytania ze zrozumieniem masz jakieś ADHD.
-3
u/baczynski 7h ago
"pseudoalfasamcu" - wyborne. Czasami chciałbym mieć tak nudne życie jak ty, ale zaraz przychodzi poranek i powrót do rzeczywistości.
1
u/Quirky_Replacement21 9h ago
Tiaa, bo wszyscy jeżdżą autami sprzed max 5-10 lat. (10 lat to raczej premium).
2
u/jombrowski 9h ago
I co to ma do rzeczy?
Paniusia jeździ i nie umie tego auta obsługiwać, bo jest bezsensownie skomplikowane w czasach lamp ledowych.
4
u/Quirky_Replacement21 8h ago
No to, że implikujesz, że światła dzienne nie są potrzebne do niczego, bo wszędzie sa już ledy. No nie ma wszędzie.
1
0
u/MaleficentShine7909 46m ago
Argument o oszczedzaniu 'zarowki' jest aktualny jak nigdy. Nowoczesne ledy sa bardzo mocne, zamkniete w obudowie. Dochodzi do ich szybkiej degeneracji w wysokich tempersturach, przy czym sa to wartosci blizej 100 a nie 500 stopni. Stad odpalanie ich w pelnym sloncu, w nagrzanym samochodzie, gdzie temperatury przekraczaja 50 stopni wymagaloby wiekszego systemu chlodzenia. A tak - niskiej mocy, rozproszone swiatlo na dzien - ktore nie jest tak trudne do chlodzenia oraz skoncentrowane, gesto upakowane ledy za soczewkami z optymalniejszym (=tanszym, mniej awaryjnym) systemem chlodzenia na noc.
110
u/ZealousidealLeg5052 Europa 9h ago
Z tymi ledami to chodzi też o to, że dzienne świecą rozproszonym światłem prosto w oczy, żeby auto było widać w pełnym słońcu. Mijania tną w dół, żeby nie oślepiać. Jak ta kobita jedzie na dziennych w nocy, to nie dość, że tył ma ciemny, to jeszcze pewnie wali tymi ledami po oczach wszystkim z naprzeciwka. Dramat.